Znacie to powiedzenie że historia lubi się powtarzać ? Tak było i tym razem. Trzy lata temu na ślubie
Agnieszki i Adriana zrobiliśmy rzecz niemożliwą, czyli od razu po weselu o 5:30 rano pojechaliśmy nad morze by zrobić sesję plenerową.
W ostatnią sobotę powtórzyliśmy ten wyczyn z Pauliną i Radkiem wyjeżdżając o ...4:30 :)
Pogoda nam dopisała, sił starczyło ..zapraszam na krótką zapowiedź:
Fajna zajawka :) wypada tylko poczekać na resztę ;)
OdpowiedzUsuńZapowiada się fajnie ;)Dawaj dalej Krzysiek :)
OdpowiedzUsuńależ miękkości i kolorki :) super
OdpowiedzUsuńNo i już wiem, że i reszta będzie super! Świetne fotki będzie wspaniała pamiątka. Gratulacje dla wszystkich ;)
OdpowiedzUsuńSubtelne kadry ...Bardzo fotogeniczna para więc z niecierpliwością czekam na większy materiał.
OdpowiedzUsuńCzekamy na resztę!
OdpowiedzUsuń