Kilka dni przed sesją myślałem że Gosia i Dominik zapomnieli że umówiliśmy się na zdjęcia. Jednak odezwali się i w poniedziałek ruszyliśmy na zdjęcia. Towarzyszyła nam i służyła pomocą ich świadkowa Ania. Czemu akurat zatytułowałem wpis "Dorato" wiedzą na pewno Gosia i Dominik - a zwłaszcza Gosia ;)
I mały bonus wykonany przez Pawła Garbulskiego który w tym czasie był w trakcie sesji z modelką ;)
Lekkie, nastrojowe i przyjemne w odbiorze zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńbardzo miło się ogląda - jak zawsze zresztą :))
OdpowiedzUsuńŚwietny plener! Okazuje się, że nie trzeba jeździć w wyszukane miejsca, żeby zrobić dobre zdjęcia.
OdpowiedzUsuń