Z Ewą ostatnio spotkaliśmy się w lutym tego roku na
sesji ślubnej. W między czasie była sesja "ciążowa" i ostatnio już w nowej fryzurce i w świetnej formie umówiliśmy się na sesję w studio. Sesja oczywiście spontaniczna bez z góry ustalonego scenariusza.
Olbrzymia zasługa należy do mojej
Kasi która przygotowała Ewę wykonując
perfekcyjny makijaż bez którego efekt sesji nie byłby tak rewelacyjny.
Zapraszam











CDN ...
Gratuluje kilku niezłych fot. Czarnobiałe (licząc od końca trzecie) - GENIALNE!
OdpowiedzUsuńOgolnie nie znosze studyjnych fot. Mialem okazje kilka razy uczestniczyc i pozniej "podziwiac" efekt takiej pracy na zdjeciach mlodej pary. Jednak ogladajac Twoje zdjecia studyjne sam jestem gotow kilka swoich slubnych fotek zrobic na tapecie :P
OdpowiedzUsuń